Eksport broni szansą dla Polski. KUKE szykuje nowe instrumenty

Polski przemysł obronny musi postawić na eksport i dywersyfikację rynków. Przeczytaj, dlaczego to idealny moment na ekspansję zagraniczną.

Dywersyfikacja rynków szansą dla polskiej zbrojeniówki. Eksport kluczem do stabilizacji branży

Zwiększanie nakładów na obronność idzie w parze z wyraźnym wzrostem zainteresowania banków i funduszy finansowaniem polskiego sektora militarnego. Reprezentanci KUKE wskazują jednak, że długofalowa stabilność tej gałęzi gospodarki nie może opierać się wyłącznie na krajowych zamówieniach i zwiększaniu linii produkcyjnych. Konieczne jest wyjście na rynki zagraniczne i rozbudowanie bazy klientów, co uchroni producentów przed ryzykiem nagłego spadku popytu wewnętrznego.

Prezes KUKE, Janusz Władyczak, zauważa, że finansowanie rodzimego sektora obronnego stało się nowym punktem ciężkości dla globalnych instytucji finansowych. Potrzeby kapitałowe zgłaszają zarówno same przedsiębiorstwa, jak i banki komercyjne z całego świata. Co ciekawe, lwią część kupowanego przez Polskę uzbrojenia finansują właśnie zagraniczne instytucje komercyjne, korzystając z osłony zapewnianej przez agencje wsparcia eksportu.

Banki wchodzą w obronność, ale eksport kuleje

Statystyki Związku Banków Polskich pokazują, jak głęboko sektor finansowy wszedł w tematykę bezpieczeństwa. Obecnie około 80% rynku bankowego (mierzonego wielkością aktywów) angażuje się w projekty powiązane z obronnością. Szczegółowe dane wyglądają następująco:

- Blisko 70% banków finansuje przedsięwzięcia typu dual-use, czyli technologie o przeznaczeniu zarówno cywilnym, jak i militarnym.
- Około 50% bierze udział w finansowaniu zakupów sprzętu bojowego.
- Ponad 30% wspiera finansowo rozwój nowoczesnych technologii obronnych.

Mimo to, jak zaznacza Janusz Władyczak, dążenie krajowych przedsiębiorstw do sprzedaży zagranicznej jest na razie bardzo słabo rozwinięte. Budowa silnego filaru eksportowego jest wciąż wyzwaniem na przyszłość. Głównym problemem pozostaje brak wiedzy o rzeczywistej głębokości polskiego rynku, przez co trudno oszacować bezpieczną granicę rozbudowy fabryk. W sytuacji, gdy firma nie wytwarza produktów podwójnego zastosowania i nie sprzedaje ich za granicę, staje się całkowicie uzależniona od jednego klienta – polskiego wojska.

Strategia wzorem zachodnich potęg

Wyjściem z tej sytuacji jest eksport, który skutecznie rozprasza ryzyko. Szef KUKE powołuje się tu na przykłady innych państw europejskich: we Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii, Włoszech, a coraz mocniej także w Niemczech, przemysł obronny jest projektowany tak, aby od jednej trzeciej do połowy (33%–50%) produkcji trafiało do odbiorców zagranicznych. W momencie kryzysu pozwala to na szybkie przekierowanie strumienia dostaw z zagranicy na rynek wewnętrzny, co gwarantuje pełną ciągłość logistyczną i bezpieczeństwo kraju.

Na wagę wzmacniania sektora obronnego – bez podziału na firmy państwowe i prywatne – oraz na konieczność promocji polskich rozwiązań na świecie zwraca uwagę również szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem ta branża ma potencjał, by napędzać całą krajową gospodarkę.

Janusz Władyczak ostrzega jednak przed zbytnim odwlekaniem decyzji o ekspansji. Obecnie polskie firmy, w tym podmioty państwowe, skupiają się na bezpiecznym rynku lokalnym, ale ten optymalny moment na zdobywanie przyczółków za granicą dzieje się teraz. Za 3–4 lata globalna koniunktura i popyt na uzbrojenie mogą drastycznie spaść, a zagraniczni konkurenci podpisują nowe kontrakty każdego dnia, nie czekając na reakcję Polski.

Polska na mapie światowego handlu bronią

Raporty Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) wskazują, że w okresie 2021–2025 globalna wymiana handlowa w sferze zbrojeniowej poszła w górę o 9,2% w stosunku do wcześniejszych pięciu lat. Największym importerem na świecie stała się Ukraina, która odebrała 9.7% ogólnoświatowych dostaw.

W roli dominującego dostawcy utrzymały się Stany Zjednoczone z udziałem na poziomie 42% (ich globalny eksport wzrósł o 27%, a sam wywóz do Europy skoczył aż o 217%). Kolejne pozycje w rankingu eksporterów zajęły:

- Francja (9,8% udziału),
- Rosja (6,8%),
- Niemcy (5,7%),
- Chiny (5,6%).

Polska uplasowała się na 14. pozycji, kontrolując około 1% globalnego eksportu uzbrojenia. Warto podkreślić, że w latach 2021–2025 polska sprzedaż zagraniczna wystrzeliła o imponujące 4387% w zestawieniu z latami 2016–2020. Jest to bezpośredni skutek wsparcia militarnego dla Ukrainy po rosyjskiej inwazji – to właśnie tam trafia aż 94% polskiego wywozu broni.

Nowe instrumenty wsparcia od KUKE

Kluczem do rozbudzenia eksportu jest odpowiednie zaplecze finansowe. Janusz Władyczak ocenia, że Polska dysponuje jednym z najlepszych systemów wspierania handlu na świecie, jednak firmy i inwestorzy muszą mocniej uświadomić sobie obecność tych narzędzi, by skutecznie lewarować kapitał.

Odpowiedzią na te wyzwania są nowe instrumenty finansowe przygotowywane przez KUKE, mające na celu ochronę interesu narodowego. Pozwoli ono m.in. na finansowanie działań zagranicznych inwestorów w krajach trzecich. Dzięki planowanej nowelizacji ustawy, KUKE zyska możliwość ubezpieczania operacji finansowych nie tylko w obszarze tradycyjnego eksportu czy transformacji energetycznej, ale też bezpośrednio w obronności, imporcie sprzętu wojskowego oraz kluczowych minerałów ziem rzadkich. Ochroną zostaną objęte inwestycje rozwijające polskie fabryki obronne, start-upy oraz producentów rozwiązań dual-use. Nowe przepisy zabezpieczą również kapitał przedsiębiorstw zagranicznych, pod warunkiem, że ich wyroby będą w części lub w całości zasilać Siły Zbrojne RP.