Sukces polskiego sadownictwa: rekordowy eksport i nowe rynki

Brak rąk do pracy i anomalie pogodowe zmuszają sadowników do inwestycji. Zobacz, jak polska branża owocowa walczy o utrzymanie pozycji lidera w UE.

Polskie sadownictwo na fali wznoszącej. Kluczem do sukcesu staje się redukcja kosztów i ochrona przed klimatem

Krajowi producenci jabłek oraz owoców jagodowych mocno trzymają pozycję liderów w Unii Europejskiej, dynamicznie rozwijając sprzedaż na rynkach międzynarodowych. Eksperci i decydenci wskazują jednak, że dalsza ekspansja i obrona pozycji rynkowej będą wymagały od plantatorów zdecydowanych kroków: inwestowania w technologie automatyzujące pracę, cięcia wydatków bieżących oraz wdrażania systemów chroniących uprawy przed coraz bardziej nieprzewidywalną pogodą.

Szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, zaznacza, że wolumeny zbierane przez rodzimych gospodarzy liczone są w milionach ton. Towar ten zaspokaja popyt wewnętrzny oraz jest masowo wysyłany za granicę. Podobnie jak w przypadku całego sektora rolno-spożywczego nad Wisłą, aż trzy czwarte (75%) eksportu trafia do odbiorców na terenie Unii Europejskiej, natomiast pozostałe 25% lokowane jest na rynkach państw trzecich.

Bilans zbiorów i eksportowy rekord

Z oficjalnych podsumowań Głównego Urzędu Statystycznego za 2025 rok wynika, że łączna produkcja owoców z plantacji jagodowych oraz krzewów zamknęła się w kwocie 489,7 tysiąca ton, notując skok o 1,7% w zestawieniu z rokiem poprzednim. Analizując konkretne gatunki, sytuacja wyglądała następująco:

- Maliny: zanotowano zbiory na poziomie 79,1 tysiąca ton (wzrost o 2,9%),
- Porzeczki: produkcja sięgnęła 112,3 tysiąca ton (progres aż o 12%),
- Borówka wysoka: rolnicy zebrali 64,7 tysiąca ton (w górę o 4,3%).

Nie wszędzie jednak odnotowano wzrosty. Słabszy czas dotknął truskawki, których zbiory skurczyły się o 5%, osiągając poziom 150,6 tysiąca ton. Spadki objęły również aronię (o 5,3%) oraz agrest (o 9,6%). Mimo tych wahań Polska nie oddaje pozycji unijnego lidera w produkcji porzeczek, malin i wiśni, a w klasyfikacji producentów truskawek plasuje się na drugim miejscu w UE. Całościowy koszyk zebranych w kraju owoców wyniósł 4,72 miliona ton, z czego lwią część – aż 3,82 miliona ton – stanowiły jabłka.

Równolegle Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) zaraportował historyczny sukces w handlu zagranicznym. W 2025 roku polski eksport rolno-spożywczy wygenerował rekordowe 58,4 miliarda euro, co oznacza wzrost o 8,6% rok do roku. Obecnie sektor ten generuje już blisko 16% łącznej wartości całego polskiego wywozu towarów.

Walka o nowe rynki i kryteria konsumenckie

Minister Stefan Krajewski podkreśla, że silna marka polskiej żywności to efekt długofalowych działań, w tym regularnej obecności przedsiębiorców i przetwórców na międzynarodowych targach oraz misjach gospodarczych. Proces ten wiąże się z intensywną pracą podległych państwu służb, odpowiedzialnych za formalne negocjacje warunków dostępu do poszczególnych rynków.

Przykładem takiej ofensywy handlowej były nowojorskie targi Summer Fancy Food Show z końca czerwca bieżącego roku. USA stanowią bowiem kluczowy punkt handlowy dla polskiej żywności poza granicami UE. W tym samym miesiącu przedstawiciele ministerstwa wraz z delegacją branży młynarskiej i zbożowej udali się do Egiptu. Celem rozmów było rozszerzenie obecności polskich produktów na tamtejszym rynku. Warto dodać, że w minionym roku wartość sprzedaży dóbr rolno-spożywczych do Egiptu wyniosła 104 miliony euro, a blisko 40% tej kwoty wygenerował eksport świeżych pigw, gruszek oraz jabłek.

Z kolei Mirosław Maliszewski, stojący na czele Związku Sadowników RP, wskazuje, że głównym orężem w walce o klienta musi być wysoka jakość. Potwierdzają to nastroje społeczne – w badaniu CBOS z 2025 roku ponad połowa Polaków (55%) wskazała jakość jako kluczowy czynnik determinujący zakupy spożywcze. Dla 21% ankietowanych najważniejsze jest to, by produkt pochodził z Polski, a dla 17% decydująca pozostaje cena. Co istotne, aż 79% konsumentów deklaruje intencję kupowania w pierwszej kolejności żywności rodzimej produkcji. Weryfikację ułatwiają przepisy prawa, nakładające na sprzedawców obowiązek jasnego oznaczania kraju pochodzenia m.in. na stoiskach ze świeżymi owocami.

W identyfikacji pomaga również rządowy program „Produkt polski”, którego logotyp – jak zauważa minister rolnictwa – jest chętnie i powszechnie stosowany przez krajowych przetwórców i rolników do wyróżnienia swoich towarów na sklepowych półkach.

Zero pozostałości i technologiczna rewolucja w cieniu anomalii

Świadomość konsumencką ma dalej budować akcja edukacyjna „To Twój Pewniak”. Promuje ona m.in. owoce z certyfikatem „zero pozostałości pestycydów”, co oznacza, że weryfikacja laboratoryjna nie wykazała w nich żadnych mierzalnych śladów środków ochrony roślin. Szef resortu rolnictwa apeluje o wybieranie polskiej żywności, podkreślając, że solidarność konsumencka jest niezwykle ważna w dobie wyzwań strukturalnych, przed którymi stoją producenci.

Do najpoważniejszych problemów zalicza się presję cenową oraz potrzebę ograniczania kosztów działania. Krytycznym punktem jest deficyt rąk do pracy – na brak chętnych do sezonowych zbiorów mocno skarżą się chociażby plantatorzy truskawek. Odpowiedzią na to zjawisko staje się automatyzacja i zbiór mechaniczny przy użyciu nowoczesnych technologii, co jednak wiąże się z koniecznością poniesienia dużych nakładów finansowych.

Ostatnim, ale równie ważnym filarem stabilności biznesowej sadowników jest przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Przez wzgląd na niszczycielskie fale upałów, gradobicia czy wiosenne spadki temperatur pod zero, kluczowe staje się dotowanie systemów ochronnych. Minister Krajewski zaznacza, że państwo przeznacza znaczne środki na wsparcie wieloletnich plantacji – fundusze te pomagają w zakupie wież wiatrowych, instalacji zraszających drzewa przeciwdziałających przymrozkom oraz specjalistycznych siatek chroniących sady przed opadami gradu.